piątek, 15 lutego 2013

kawałek życia czyli portfolio część V

Dzisiaj po raz kolejny pokażę fragment mojej pracy sprzed wielu lat.
Bluzki, sukienki, płaszcze w papierowej wersji, włożone do czarnej teczki przez  lata leżały trochę zapomniane. Teraz na nowo mogą ujrzeć światło dzienne. Do wielu z tych prac mam spory dystans. Od czasu kiedy je projektowałam minęło sporo czasu,  jestem już w innym miejscu, ale wspomnienia i sentyment pozostały.
Dzisiejszego posta dedykuję wspaniałej, charyzmatycznej i wrażliwej MODENFER, z którą wczoraj spędziłam wspaniałe chwile w Paryżu (ale o tym już niedługo).


Pierwsze dwa zdjęcia są moimi ulubionymi. Pochodzą z przepięknej inspirowanej holendeskim malarstwem sesji wykonanej dla Twojego Stylu. 

 
 Skanując zobaczyłam, że fryzurę do tej sesji robił Robert Kupisz, który zanim został projektantem pracował jako fryzjer. Dawne to czasy :)

Na koniec chciałabym raz jeszcze podziękować Oli z Apetycznego Wnętrza za możliwość uczestniczenia we wspaniałym projekcie. Tych, którzy nie widzieli wszystkich interesujących postów zapraszam do kliknięcia TU



44 komentarze:

  1. łaał :) Zdjęcia z mega klimatem! <3
    Trzecie mi się niesamowicie podoba!! :)
    Pozdrawiam serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że się podobają! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne zdjęcia! Najbardziej podoba mi się drugie - bardzo specyficzna modelka... Proszę, weź mnie kiedyś do siebie i zrób mi sesję :(( Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo chętnie, tylko, że ja robię ubrania, a nie fotki, ale przepiękne zdjęcia robi moja przyjaciółka Aga Rzymek i myślę, że możemy razem coś wymyślić.
      Z Twoją twarzą! Ach!

      Usuń
  4. Kochana Izo, Twoje prace są jak zwykle przepiękne. Patrzę na nie z zachwytem, a drugie zdjęcie jest magiczne, bo oprócz pięknego kołnierza ma taki specjalny, niesamowity klimat...

    Dziękuję Ci za dedykację i przede wszystkim za wspaniałe spotkanie. Wciąż siedzę i się uśmiecham sama do siebie :-)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Izo, zachwycasz. Dobrze mieć takie pamiątki, widać przez ich pryzmat jak się rozwijamy, zmieniamy... :)
    Mam nadzieję, że to na czym skupiasz się teraz daje Ci co najmniej taką samą satysfakcję i masz z tego frajdę!
    Uściski przesyłam!
    dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Dominiko za tak miłe słowa.
      Rozwijam się każdego dnia (mam taką nadzieję :) )
      I kocham to co robię.
      Pasja w życiu jest najważniejsza, cały czas chcę to zaszczepiać u Merci :)

      Usuń
  6. A wiesz Izo, te ostatnie zdjęcia pamiętam, chociaz ta sesja inspirowana malarstwem i ta oliwkowa koszula z broszą i kołnierzem - prześliczna! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Tak czułam, że będziesz je pamiętać :)
      Znalazłam dzisiaj jeszcze jedno, na którym jest Wiorika :)

      Usuń
    2. Pamiętam - swego czasu to była jedyna nasza gazeta, która na wysokich obcasach szybowała wokół mody, życia - ciekawe felietony, wywiady. Lubiłam wówczas TS bardzo. Ja pamiętam jeszcze tę jego wersję z dołączonymi wykrojami - notabene znakomicie skrojone to były formy (i to w czasie, kiedy burdy wcale nie zawsze się trzymały europejskiej rozmiarówki)
      Teraz to ja zachodzę w głowę od ilu lat jestem Twoją wielbicieką :)))

      Usuń
    3. :) niesamowite, że to tak dobrze pamiętasz.
      Ja wielu zdjęć nie mam, gdzieś mi się podziały. Pamiętam pierwszą sukienkę, która była publikowana w TS, ale zdjęcie gdzieś przepadło, a ona była dla mnie taka ważna.

      Usuń
    4. A wiesz, dwa lata temu z żalem wyrzuciłam te gazety, bo przeprowadzka wymusiła... Nie wiem, czy ten numer miałam. Pamiętam, bo wtedy włoskie Vogue były dostępne za ogromne kwoty tylko w jednym miejscu w mieście moim i na prawdę wyskubywałam na nie zaskórniaki, a z TS-tylowych wykrojów uczyłam się szyć (no to jak nie pamiętać).
      Poza tym lubiłam Viorikę na zdjęciach i z przyjemnością oglądałam ją w publikowanych sesjach. Zresztą sesje TS-tylowe ogromnie rozwijały wyobraźnię. Były staranne, pomysłowe i pokazywały projekty rodzime (więc podziwiałam, a że na tym wyrosłam to pamiętam tak sentymentalnie!)
      Ja jestem pokoleniem z kolejek po ciuchy Basi Hoff :)
      Do dziś w mojej szafie wisi jeden hofflandowy kostiumik (nie wyrosłam o dziwo, a jest z lnu o innym kolorze wątku i osnowy, przez co mieni się subtelnie jak bajkowe tafty) hihihi

      Usuń
  7. pierwsze 2 zdjecia super. niedawno furore robilo zdjecie Henrik Kerstens "Bag" (2007). byłaś pierwsza!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ cudnie!!!Te dwa pierwsze zdjęcia zachwycają!!!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Historia. Wspaniała pamiątka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. to jest wrecz niesamowite jak tylko zerknelam- na chwile przeniosłam oczy z tekstu na fotkę myślałam ze to obraz <3 idealnie oddany klimat tych malowanych obrazow <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne i ponadczasowe a to pierwsze zdjęcie rewelacyjne :-)
    Buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. I jak tu nie lubieć Twego bloga?? hmmm?? cuda nad cudami.. uwielbiam wszystko :) te kolory powalają, ten klimat,wszystko takie idealnie piękne ... i chcę więcej :) i córcię śliczną Twą też bym chciała tu jak najczęściej widzieć :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izuniu, wielkie dzięki!
      Miło to słyszeć.
      A Mercię pewnie niedługo wrzucę! :)

      Usuń
  13. chciałabym takiej stylizacji do portretów :)
    suknie ażurowa piękna Izu i taka ponadczasowa

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam ten Twój styl holenderskimi inspiracjami i jako dziecko zachwycałam się tą sesją!! Może nawet jest gdzieś nadal u moich rodziców!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o rany! Niesamowite.
      Mi pozostały tylko wycinki.

      Usuń
  15. Przepiekne zdjecia - niesamowity klimat! I jakie modelki...! Prawdziwa uczta dla oczu i ...reszty zmyslow :)

    OdpowiedzUsuń
  16. jejku, genialne !
    można czerpać z tego inspiracje :)

    OdpowiedzUsuń
  17. A mi najbardziej podoba się drugie zdjęcie, połączenie Twoich projektów+zdjęcia zniewalają! Jeśli chodzi o Roberta Kupisza, to ja go głównie znałam od strony stylizacji fryzur, ale nie byłam zaskoczona gdy został projektantem, bo wielokrotnie spotykałam go na różnych imprezach i zawsze miał jakieś pokręcone ciuszki, nie mówiąc że kiedyś minęłam go jadącego na rolkach :D Jest unikatowy :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Wszystkie prace śliczne, ale 2 zdecydowanie najlepsza :)).

    Buziaki :*.

    OdpowiedzUsuń
  19. faktycznie dwie pierwsze są świetne i klimatyczne!!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. dzięki! Miło słyszeć tyle pochlebnych słów!

    OdpowiedzUsuń
  21. Masz świetne pf możesz być z siebie dumna;)

    OdpowiedzUsuń
  22. nie mogę wyjść z podziwu

    OdpowiedzUsuń
  23. Są piękne! A drugie zdjęcie jest niesamowite! Jestem pełna podziwu!

    OdpowiedzUsuń
  24. Niesamowity klimat zdjec... A koronkowa sukienka cudna po prostu... Buziaki zostawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo ciekawy pomysł, by inspirować się holenderskim malarstwem. Nietypowo i fajnie :)
    A piersi prześwitujące przez bluzkę - miodzio!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Twoje portfolio mnie zachwyca <3
    http://coeursdefoxes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Pierwsze dwa zdjęcia są przepiękne, a że lubię holenderskie malarstwo, to bardzo spodobał mi się pomysł na taką inspirację.

    OdpowiedzUsuń
  28. zdolniacha z Ciebie niesamowita! bardzo mi się podoba Twoje portfolio:)
    uściski :*

    OdpowiedzUsuń
  29. a nie mówiłam ,że to niesprawiedliwe!! Iza zajmuje się modą dla panów, a co z nami pięknymi? Takie piękne suknie i stylizacje. Jak już będę dorosła, to na pewno sobie uszyję takie 2 suknie jak na tych 2 ostatnich zdjęciach. takie kobiece i takie stylowe. Pozostałe też są piękne, ale te 2 ostanie to coś dla mnie oooooooooo!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  30. aprops holenderskiego malarstwa (z magazynu AnotherMan):

    http://www.anothermag.com/current/view/3478/Fashion_x_Dutch_Portraits

    OdpowiedzUsuń