wtorek, 19 lutego 2013

Krótka relacja z Paryża - MODENFER

Praca projektanta wiąże się często z licznymi wyjazdami. Tym razem był to Paryż i tkaninowe targi Premiere Vision. Po wielogodzinnym bieganiu po ciągnących sie kilometrami halach wystawowych miałam wspaniałą możliwość spotkania się z niezwykłą osobą - ilustratorką, blogerką, charyzmatyczną MODENFER. Spotkałyśmy się w małej knajpce przy stacji metra BONNE NOUVELLE, której sama nazwa przepowiadała wspaniałe spotkanie.
Choć spotkanie trwało bardzo krótko, czułam się jakbyśmy znały się od lat. Teraz głęboko wierzę, że jeszcze nie raz się spotkamy.
To spotkanie to jeszcze jeden dowód na to, że jednak dobrze jest czasem poblogować.... :)




To naszyjnik-amulet, który będzie mnie chronił przed złem wszelakim, a który MARTA zrobiła własnoręcznie. Poniżej portret "Dziewczynki z warkoczem" zainspirowany Mercią, który również dostałam w prezencie. Marti, jeszcze raz wielkie dzięki!!!!

Tych, którzy jeszcze nie znają serdecznie zapraszam do odwiedzenia MODENFER, gdzie znajdziecie nietuzinkowe stylizacje, świetne pomysły DIY oraz (a może przede wszystkim) niezwykłe ilustracje.

47 komentarzy:

  1. Taka prace tez bym chciala miec. Chetnie pojezdzila bym po swiecie sluzbowo ;o)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też bardzo lubię tę stronę pracy, zresztą inne też :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam Paryż i klimat tego miasta... Zazdroszczę wizyty w tym cudownym miejscu, a do tego z fantastycznymi ludźmi ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooooooooo jakie piękne Kobitki!!! <3
    Ale zazdroszczę! :)
    Pozdrawiam cieplutko :**

    OdpowiedzUsuń
  5. Paryż to moje marzenie, do spełnienia. Zawsze pozytywnie się nastawiam i marzenia się spełniaja;)
    Zaraz wskakuję na blog MODENFER, chętnie poczytam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Niesamowite spotkania dzięki blogom :)
    A Paryż jest piękny :) zazdroszczę choć niedawno byłam.
    Z miłą chęcia odwiedziłam bloga - talent :)

    OdpowiedzUsuń
  7. zazdroszczę Paryża i naszyjnika :)))
    i ten rysunek - Marta jest niezwykła :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Izo kochana, dziękuję Ci, z całego serca dziękuję za te miłe chwile! Nigdy ich nie zapomnę, zostaną na zawsze w moim serduchu. A mam nadzieję, że w przyszłości dołączą do nich wspomnienia następnych spotkań...

    Dziękuję Ci też za wszystkie miłe słowa, które napisałaś :-))) I mam nadzieję, że wisiorek przyniesie szczęście!
    Buziaki!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jejku jaki ten portret śliczny :)Paryż sama z chęcią bym odwiedziła,ale na razie nie jest mi dane :( a do MODENFER już zaglądam :)a u nas dziś tez będzie nowy wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Znamy ją , znamy ! I to bardzo dobrze : ))) Paaaaaaaaryżżż....mmmmmm.

    OdpowiedzUsuń
  11. wyjazdy, spotkania, zwiedzanie, marzenie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Urocze spotkanie, a portret CUDNY! :)))
    A ja nie znałam Modenfer - znów mnie wodzisz na pokuszenie ciekawych miejsc w blogosferze - wow :)))))

    OdpowiedzUsuń
  13. och tak, uwielbiam! świetne spotkanie i jakie włosy!!! wow:)))

    OdpowiedzUsuń
  14. dziewczyny! naprawdę wyglądacie jak ,,dwie bratnie dusze" - super zdjęcia i miło, że pokazałyście ,,kawałek" Waszego spotkania :-)
    ja tylko żałuję, że właściciel tej trzeciej szklaneczki nie ujawnił się na zdjęciu ;-)
    buuuuuziaki

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znałam, ale już lece przeglądać. Bardzo się cieszę, jak przeglądam blogi i widzę, że kobietki się spotykają na żywo:)A tak w ogóle to macie podobne uśmiechy!:d

    OdpowiedzUsuń
  16. Jaki piękny ten obrazek! :)
    Zazdroszczę takiej paryżowej wyprawy!

    OdpowiedzUsuń
  17. opis miejsca spotkania wpływa na moją wyobraźnię, za dużo książek i romansideł ostatnio! ;)
    Zazdroszczę i podziwiam, ale z drugiej strony tak sobie myślę, że ja swoją pracę też uwielbiam za możliwość poznawania wielu ciekawych ludzi ;d

    OdpowiedzUsuń
  18. widze izus ze nie proznowalas w paryzu, czekam na wiecej.. aga

    OdpowiedzUsuń
  19. Marta pisała mi o waszym spotkaniu; super !
    Też chcialabym się z Tobą spotkać <3
    http://coeursdefoxes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też bardzo Kasiu.
      Wszystko jest możliwe!

      Usuń
  20. widzę, że wór przepięknych wspomnień :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jaki uroczy i pocieszny ten portret dziewczynki! Ojjjeeej! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. jakie super masz te zdjecia! ten obrazeczek super!

    OdpowiedzUsuń
  23. Wow co za spotkanie i do tego Paryż....warto blokować ,wiele ciekawych ludzi można spotkać ;)całuje Lou

    OdpowiedzUsuń
  24. Zazdroszczę tak ciekawego stylu pracy, mam nadzieję, że i ja w przyszłości znajdę równie ciekawy zawód. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Właśnie przejrzałam sobie mapę Paryskiego metra;) Chętnie bym się tam wybrała.
    Oby więcej takich blogowych spotkań;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Fajne są takie "nowe" spotkania. Czasem szybko, czasem w biegu a od początku czuć dobre fluidy!
    Zdrowiej szybko, Izo! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja tez fce ja tez fce sie z Wami spotkac <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Paryż to wciąż miejsce, którego nie było mi dane zobaczyć, a bardzo bym chciała! Martę odwiedzam już od jakiegoś czasu, ma niezwykłe zdolności ilustratorskie i przepiękne włosy! Poza tym zaraża optymizmem, tak samo jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Takie spotkanie to zawsze wspaniałe przeżycia :) Oby było ich jak najwięcej :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    www.WnetrzaZewnetrza.pl

    OdpowiedzUsuń
  30. Lubię do Ciebie przychodzić :)
    :*

    OdpowiedzUsuń
  31. bet you had a nice chit chat! love that girl's illustration! <3

    Letters To Juliet

    OdpowiedzUsuń
  32. Zazdroszcze Ci tego typu doświadczeń :))

    OdpowiedzUsuń
  33. och moje dwie ulubione blogerki spotkały się osobiście. ale fajnie i to w Paryżu!!!!!! i jaki cudny portrecik Merci. zadzroszczę takiego spotkania na żywo. Nic to, niech no ja tylko podrosnę ........... ;) pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń